Blog podróżniczy Prosto o podróżach na Pico de las Nieves
Europa Gran Canaria Hiszpania Vlog

Co warto zobaczyć na Gran Canarii? – nasza fotorelacja

Gran Canaria to trzecia co do wielkości wyspa kanaryjska, która określana jest mianem wyspy wiecznej wiosny. Bardzo łatwo się o tym przekonać, zwłaszcza zwiedzając jej północne zielone regiony. Drugie, równie często przywoływane określenie to kontynent w miniaturze. Nic dziwnego, poruszając się po tej niewielkiej wyspie, znajdziecie tutaj dużą różnorodność klimatu i prawdziwe bogactwo fauny i flory.  Jeśli nadal nie wiecie czy Gran Canaria to kierunek dla Was, koniecznie przeczytajcie ten artykuł z naszymi rekomendacjami do zwiedzenia.

Film z naszego wideo bloga podróżniczego

Wydmy w Maspalomas – największa atrakcja południa Gran Canarii

Dunas de Maspalomas. Zastanawialiście się jak może wyglądać pustynia w środku miasta? Na Gran Canarii będziecie mieli okazję zobaczyć namiastkę pustyni z widokiem na ocean. Dunas de Maspalomas to rezerwat przyrody położony na południu Gran Canarii. Polecamy spacer wydmami zwłaszcza przed zachodem słońca. Wzdłuż wydm ciągnie się długa promenada, która z pewnością spodoba się miłośnikom spacerów.

Pico de las Nieves – najwyższy szczyt Gran Canarii

Pico de las Nieves  to najwyższy szczyt Gran Canarii (1949 m.n.p.m), położony w centralnej części wyspy. Jest idealnym, wręcz ekskluzywnym, punktem widokowym. Co ciekawe można wjechać tu samochodem. Droga na szczyt jest dobrze oznakowana. Po dojechaniu na miejsce, znajdziecie parking, a także będziecie mogli kupić coś do picia w mobilnym sklepie na kołach. Ci którzy marzyli o zdobyciu szczytu na własnych nogach, niech nie będą zawiedzeni, są też szlaki piesze, które poprowadzą Was na górę. Można też szczyt zdobyć rowerem. Po drodze mijaliśmy sporo rowerzystów z mozołem pnących się pod górę.

Warto wspomnieć, że część szczytu jest zajęta przez wojsko, ogrodzenia i radary odrobinkę psują niepowtarzalny klimat miejsca. Pico de las Nieves “zdobywaliśmy” dwa razy, raz podczas deszczu, za drugim razem pogoda nam dopisała. Szczególnie polecamy wybranie się na Las Nieves na zachód słońca. To co zobaczycie śmiało można nazwać spektaklem. Unoszące się nad morzem chmur zachodzące słońce, przepięknie oświetla Roque Nublo, a najwyższy szczyt Teneryfy, wulkan Teide, który widać z oddali sprawia wrażenie jakby unosił się wśród chmur.

Roque Nublo – święta skała na Gran Canarii

Roque Nublo to najbardziej znana skała na Gran Canarii i jednocześnie drugi co do wielkości szczyt wyspy. Dla mieszkańców to miejsce szczególne. Wiąże się z pierwszymi mieszkańcami wyspy, dla których Roque Nublo było ośrodkiem kultu. O Roque Nublo śpiewa się piosenki, pisze wiersze (wzmianka o niej pojawia się nawet w pierwszej zwrotce hymnu), a zakochane pary przychodzą tu na randki. Mglista skała, skała mgieł, tak można przetłumaczyć na polski nazwę tego niezwykłego miejsca, które niekiedy chowa się za chmurami, by za kilka minut w pełnej okazałości pojawić się znowu. Aby dostać się na sam szczyt, musicie być przygotowani na mały treking ok. 30-40 minut. Przed wejściem na szlak, przy asfaltowej drodze, jest niewielki parking, który często bywa zatłoczony.

Vegueta – najstarsza dzielnica Las Palmas

Stare miasto Vegueta w Las Palmas de Gran Canaria to miejsce, które najlepiej określają, moim zdaniem, dwa słowa: kolorowe i hiszpańskie. La Vegueta to pulsująca dzielnica pełna hiszpańskiej architektury, tętniących życiem brukowanych uliczek i świetnie zachowanych kościołów. Poza malowniczą starą dzielnicą w Las Palmas znajdziecie wiele uroczych sklepów, kafejek, interesujących muzeów i tętniących życiem klubów nocnych. Jeśli będziecie się wybierać do Las Palmas, polecamy zaparkować tutaj. Parking jest płatny, ale bardzo dobrze położony, zaledwie kilka kroków i jesteście w centrum miasta.

Galdar – muzeum archeologii

Galdar znane jest przede wszystkim z Muzeum i Parku Archeologicznego Groty Malowideł, znajdującego się w centrum miasta i stanowiącego jedno z najistotniejszych odkryć w zakresie pierwotnej sztuki skalnej obszarów Atlantyku. Wejście do muzeum jest płatne 12 EUR/1 os., Zwiedzanie najstarszej części muzeum odbywa się z przewodnikiem. Może się zdarzyć, że na wejście  będziecie musieli poczekać na grupę w preferowanym przez Was języku (dostępny: hiszpański, niemiecki, angielski). Więcej informacji znajdziecie tutaj muzeum w Galdar znajduje się też Kościół Świętego Jakuba z Gáldar, jedna z najpiękniejszych świątyń na wyspach, łączącego w sobie barok i młody neoklasycyzm kanaryjski.

reklama: Spóźniony lub odwołany lot? Walcz o swoje:

AirCashBack - odszkodowania od linii lotniczych

po reklamie – dziękujemy

Arucas i Firgas

Arucas zwiedzaliśmy w deszczu, nasza wizyta była krótka i nastawiona na zwiedzanie kościoła – Iglesia de San Juan, który góruje nad miastem. Wstęp do kościoła jest bezpłatny. Po obu stronach głównej fasady znajdują się dwie najwyższe wieże: la Torre del Baptisterio (wieża chrzciciela) i la Torre del Reloj (wieża zegarowa), które skierowane są na Plaza de San Juan. Niestety nasilający się deszcz skutecznie skrócił nas czas zwiedzania, ale jeśli tylko pogoda Wam dopisze zarezerwujcie sobie więcej czasu na zwiedzanie miasteczka, a przede wszystkim na degustację wyrabianego tu rumu – białego lub złocistego w Destilerias Arehucas (Zakłady Destylacji Rumu “Arehucas”).

Destylarnia tak jak i Muzeum Rumu (Museo del Ron) udostępnione są dla gości. Podczas zwiedzania istnieje możliwość degustacji. Wstęp bezpłatny. Wszystkim zmotoryzowanym polecamy zostawić samochód na parkingu przed kościołem i pieszo ruszyć na spacer po mieście.

Do pobliskiego Firgas, wybraliśmy się zaraz po wizycie w Arucas, jak łatwo się domyśleć, również oglądaliśmy je w deszczu. Centrum miasteczka stanowią plac i kościół św. Rocha, na który rzuciliśmy szybko okiem. Jeśli tylko dopisze Wam pogoda, to polecamy poświęcić Firgas zdecydowanie więcej czasu, zajrzeć m.in. na punkt widokowy na Atlantyk oraz całą północną część Gran Canarii, który znajduję się na końcu placu lub pospacerować  wśród starych domów i ulic ozdobionych ceramicznymi płytkami (azulejos). Niedaleko Placu Świętego Rocha znajduje się Fontanna Pamiątkowa, wybudowana z okazji 500 założenia miasta Firgas. Do jej budowy użyto wydobywanego w okolicy kamienia.

Puerto de Mogan – “Wenecja Gran Canarii”

Puerto de Mogan to kolejne miasteczko, które warto nanieść na mapę zwiedzania Gran Canarii. Puerto de Mogan określa się mianem “małej Wenecji” to z uwagi na mosty, które łączą poszczególne części nabrzeża, poprzecinanego kanałami. Nam to urokliwe miasteczko kojarzyć się będzie z kaskadami kwiatów zwisającymi z balkonów. Jeśli będziecie wybierać się do Puerto de Mogan, możecie zwiedzić także centrum miejscowości, gdzie znajduje się Kościół Świętego Antoniego. Następnie polecamy wybrać się na plaże, która znajduje niedaleko portu (niestety często bywa bardzo oblegana). Żeglarzy zapewne zainteresuje fakt, że miasteczko uchodzi za popularny port jachtowy, do którego spływają jednostki z całego świata. Po zwiedzaniu i pływaniu polecamy zjeść coś w lokalnej knajpce położonej nad brzegiem morza, a przy okazji pooglądać zacumowane w porcie jachty. My byliśmy w restauracji Langusta gdzie serwują m.in. ogromny talerz tapas za 29 Euro.

Agaete

Agaete to nadmorskie miasteczko w północno-zachodniej części Gran Canarii, znane z krajobrazów pełnych kontrastów. Od Parku Naturalnego Tamadaba położonego ponad 1000 m n.p.m. do ruchliwego portu Las Nieves. Agaete warto odwiedzić nie tylko z uwagi na niewielką starówkę, ale też na Las Salinas, czyli naturalne baseny.

El Roque

Na deser zostawiamy El Roque, to jeden z mniej popularnych zakątków wyspy, gdzie naprawdę możesz poczuć moc oceanu, słuchając go, bez żadnych zakłóceń. Polecamy usiąść na chwilę w Locanda El Roque, restauracji znajdującej się na samym końcu wysuniętego w ocean cypla, by odpocząć wsłuchując się w uderzające o brzeg fale. Jak cudownie tu muszą wyglądać zachody słońca… Polecamy sałatkę z ośmiornicą!

Na tym kończymy naszą subiektywną listę miejsc “must see” na Gran Canarii. Wyspę polecamy miłośnikom przyrody, amatorom pieszych wędrówek, a także wszystkim tym, którzy myślą o piaszczystych, żółtych plażach i błogim lenistwie. Tutaj na prawdę każdy znajdzie coś dla siebie.

Zobacz też nasze inne blogi z podróży, porady i inspiracje:

4 Responses

  1. Dla mnie w każdej relacji zdjęcia są ważniejsze niż tekst. Szkoda, że wasze są kiepskiej jakości.

    1. Dzięki za uwagę, napiszę do Sony, że ich pełnoklatkowy bezlusterkowiec jest nic nie wart a sam zapisuję się na kurs szydełkowania.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

16 − twelve =