Teneryfa samochodem
Europa Hiszpania Teneryfa

Północna Teneryfa – zwiedzanie samochodem na własną rękę cz.2

Kolejny dzień wycieczki na północ Teneryfy zapowiadał się podobnie jak pierwszy, bardzo intensywnie. Zamierzaliśmy zobaczyć Santa Cruz de Tenerife, La Orotavę i La Lagunę na deser zostawiając Puerto de La Cruz. Pełni zapału ruszyliśmy na podbój kolejnych miast…

reklama – walcz o swoje:

AirCashBack - odszkodowania od linii lotniczych

po reklamie – dziękujemy

 

SANTA CRUZ DE TENERIFE

Plaza de Espana w Santa Cruz
Plaza de Espana w Santa Cruz

Santa Cruz de Tenerife to stolica wyspy i jedna z dwóch stolic całych Wysp Kanaryjski, kolejna stolica znajduję się na Gran Canarii w Las Palmas de Gran Canaria a drugą jest właśnie Santa Cruz. Po wielu latach sporów zdecydowano, że miasta co 4 lata będą zamiennie pełnić rolę oficjalnej stolicy Wysp Kanaryjskich. Santa Cruz jest pierwszym miastem jakie odwiedziliśmy drugiego dnia zwiedzania północnej Teneryfy. Miasto zostało założone w 1494 roku i było po prostu uroczą wioską rybacką. Kto by pomyślał, że stulecia później to spokojne miejsce stanie się tętniącym życiem miastem i stolicą wyspy! W porcie cumują ogromne statki wycieczkowe, a nowoczesna sala widowiskowa Auditorio de Tenerife stanowi jeden z symboli miasta.  Mimo to Santa Cruz nie stracił swojego tradycyjnego uroku.

Auditorio de Tenerife „Adan Martin” oraz Castillo de San Juan Bautista
Auditorio de Tenerife „Adan Martin” oraz Castillo de San Juan Bautista

Po wjeździe do miasta zostawiliśmy samochód na dużym, bezpłatnym parkingu i pieszo udaliśmy się w kierunku Auditorio de Tenerife „Adan Martin”. Budynek został wybudowany w duchu nowoczesnego ekspresjonizmu i został wykonany ze stali, betonu oraz szkła. Kiedy patrzyłam na budynek, nasunęło mi się skojarzenie z operą w Sydney. Obok audytorium znajduje się Castillo de San Juan Bautista, zwane także Castillo Negro. Jest to kamienny fort, który dawniej bronił wyspę przed atakami piratów. Niedaleko zamku znajduję się miejsce, które skojarzyć się może z inną Kanaryjską Wyspą za sprawą jego twórcy. Parque Maritimo to kompleks  trzech basenów z wodą morską, zaprojektowany przez artystę, architekta Cesare Manrique. Wizyta w parku może być idealnym wytchnieniem od zwiedzania miasta. Zachęcam do przeczytania wpisu o Lanzarote, wyspy na której żył i tworzył artysta.

Kompleks basenów Parque Maritimo zaprojektowanych przez słynnego artystę Cesare Manrique
Kompleks basenów Parque Maritimo zaprojektowanych przez słynnego artystę Cesare Manrique

Następnie przejechaliśmy w kierunku centralnego punktu miasta Plaza de Espana. Straciliśmy kilkanaście minut na znalezienie miejsca parkingowego. Ostatecznie zdecydowaliśmy się na płatny podziemny parking, który znajduje się bardzo blisko placu. Plaza de Espana, to duży betonowy plac, którego centralną częścią jest sztuczne jezioro i pomnik poległych w wojnie domowej – Monumento de los Caidos.

Logo Santa Cruz z Plaza de Espana w tle
Logo Santa Cruz z Plaza de Espana w tle

Z Plaza de Espana udaliśmy się do Iglesia de Nuestra Senora de la Concepcion jednego z architektonicznych skarbów Santa Cruz. W kościele znajdują się pamiątki związane z historią wyspy m.in. drewniany krzyż oprawiony w szkło i srebro, który prawdopodobnie wbito w ziemię po zwycięstwie nad Guanczami oraz brytyjskie flagi odebrane admirałowi Nelsonowi podczas nieudanego szturmu na miasto.

Nuestra Senora de la Concepcion Santa Cru
Nuestra Senora de la Concepcion Santa Cruz

San Cristobal de La Laguna

Stare Miasto La Laguna
Stare Miasto La Laguna

Z Santa Cruz de Tenerife ruszyliśmy w kierunku La Laguny. Turystyczne ulice miasta są wyłączone z ruchu kołowego i  muszę przyznać, że wpłynęło to na sposób zwiedzania miasta – nieśpieszny i leniwy. Spacer po La Lagunie przypominał mi czasami spacer uliczkami Starej Hawany, zabudowa wygląda, moim zdaniem, bardzo podobnie. Serce miasta jest bardzo dobrze zachowane, od głównych ulic odchodzą wąskie uliczki, pełno tutaj sklepów, kawiarni i tawern. Zdecydowaliśmy usiąść w jednej z nich na kawę i małą przekąską.

Żeby zwiedzać trzeba mieć siłę ;) La Laguna
Żeby zwiedzać trzeba mieć siłę 😉 La Laguna

Na naszej liście zwiedzania pojawiły się kościół Santísimo Cristo de La Laguna Royal Sanctuary – w którym znajduje się figura Santísimo Cristo (Świętego Chrystusa), Plaza del Adelantado, ratusz, Palacio de Nava i Casa de los Capitanes, a także kościół La Concepction, gdzie udało nam się wdrapać na jego wieżę dzwonniczą, tuż przed wybiciem pełnej godziny. Będąc na górze podziwialiśmy panoramę miasta jednocześnie zatykając uszy 😉

Kościół Iglesia de La Concepction w La Laguna
Kościół Iglesia de La Concepction w La Laguna

La Orotava

Kościół Iglesia de La Concepction w La Orotava
Kościół Iglesia de La Concepction w La Orotava

reklama – daj się zainspirować:



Booking.com

po reklamie – dziękujemy

 

Casa de Balcones La Orotava
Casa de Balcones La Orotava

La Orotava przywitała nas kościołami, których wieże widać było już z autostrady. To jednak nie jedyne warte odwiedzenia miejsca w tym mieście. Stare miasto jest urocze i przytulne z labiryntem brukowanych uliczek, które czasami ostro pną się w górę.Trasa zwiedzania historyczno-artystycznego miasta prowadziła nas do takich miejsc jak kościół Iglesia de La Concepction, kaplica Calvario, kościół San Agustín, posiadłość Liceo Taoro lub dawny klasztor San Benito Abad. Nie mogliśmy też ominąć oczywiście słynnego Casa de Balcones, czyli jednej z najstarszych rezydenci na wyspie.

Polecam zwiedzanie La Orotava podczas obchodów Bożego Ciała. Z okazji La Octava del Corpus, na placu przed ratuszem znajduje się ogromny dywan przedstawiający symbole religijne wykonane z piasku z Parku Narodowego Teide. Na całym placu mieszkańcy wykonują bajecznie starannie i szczegółowe dywany z kwiatów, które zdobią całe ulice.

Ratusz w La Orotava
Ratusz w La Orotava

Puerto de la Cruz

Port w Puerto de la Cruz
Port w Puerto de la Cruz
Chwile przed zachodem słońca w Puerto de la Cruz
Chwile przed zachodem słońca w Puerto de la Cruz

Pierwsze skojarzenie jakie nasuwa się słysząc Puerto de la Cruz to Loro Park, jednak odwiedzenie go bez odwiedzenia historycznego centrum miasta byłoby grzechem. Sercem centrum jest plac Plaza del Charco, gdzie zmęczeni, usiedliśmy napić się czegoś zimnego i odpocząć. Odniosłam wrażenie, że choć jest już późne popołudnie to miasto budzi się ze snu i plac na którym teraz siedzieliśmy, wieczorem, zmieni się w tętniące życiem miejsce spotkań. Po krótkiej regeneracji ruszyliśmy do jednego z najbardziej ruchliwych miejsc, czyli do portu rybackiego, znajdującego się w pobliżu nadmorskiej dzielnicy La Ranilla. Następnie spacerowym tempem udaliśmy się w kierunku naturalnych basenów, które skąpane w zachodzącym słońcu, stanowiły ostatni punkt zwiedzania miasta.

Zwiedzanie północnej części Teneryfy polecamy każdemu. Sposobu na ich zwiedzanie jest sporo, czasami urok danego miasta odkryjecie delektując się przyjemnym leniwym spacerem, kompletnie tracąc poczucie czasu… Czasami, w gąszczu uliczek, poczujecie się szczęśliwy mając w ręku przewodnik, który pozwoli Wam na odkrycie zabytków miasta. Do jednego musimy się Wam przyznać…. Ulegliśmy urokowi miast północy! A Wy?

Hej! Podobał Ci się wpis? Zobacz moją relację wideo:)

Większość naszych wpisów zawiera materiały wideo abyś mógł lub mogła jeszcze lepiej przygotować się do zwiedzania. Nie zapomnij zasubskrybować naszego kanału na YouTube aby pomóc nam się rozwijać <3

 

Wybrane dla Ciebie:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

2 + two =