Panorama Wilna
Europa Litwa

Wilno – przepis na udany weekend

Wilno, litewska stolica, do której idealnie wybrać się na 2-3 dni. Taki wniosek wyłaniał się z lektury wpisów o Wilnie na innych blogach. Musimy się przyznać, że tym co wpłynęło na naszą ostateczną decyzję o wyjeździe do tego miasta były niedrogie bilety lotnicze i możliwość wybrania rozsądnego cenowo noclegu. Zatem jeśli chcesz spędzić weekend nieco inaczej lub myślisz o wyjeździe, który nie będzie wymagał skomplikowanej logistyki, powinieneś pomyśleć o Wilnie a poniższy tekst jest dla Ciebie.

reklama: Spóźniony lub odwołany lot? Walcz o swoje:

AirCashBack - odszkodowania od linii lotniczych

po reklamie – dziękujemy

Jak dostać się do Wilna?

Możliwe są trzy opcje. Samolot (Wizz Air), autobus i oczywiście samochód. W naszym przypadku wybór padł na samolot, zadecydowały względy ekonomiczne. Po przylocie do Wilna wysiedliśmy na niewielkim lotnisku, które swoją stylistyką oraz rozmiarem przypominało odrestaurowany dworzec autobusowy. Z łatwością dotarliśmy na przystanek autobusowy, z którego za  1 EUR od osoby dojechaliśmy do centrum. Lotnisko od Starego Miasta oddalone jest ok. 5 km.

Wizz Air Lotnsko Chopina
No to ruszamy! Bramki Wizz Air znajdują się na lewym końcu terminalu lotniska Chopina
Wizz Air Wilno
Chwilę po 50-cio minutowym locie do Wilna. Krzysiek, Karolina i PoP squad.
Bilet autobusowy Wilno
Bilet autobusowy kosztuje 1 Euro od osoby i jest to zryczałtowana stawka bez względu na długość trasy
Wilno z walizką
Do naszego apartamentu mieliśmy kilkaset metrów…
Uliczki Wilna
W Wilnie w każdej bramie można znaleźć coś ciekawego lub kogoś np. paparazzo 😉

Jak poruszać się po Wilnie?

Do wszystkiego co chcieliśmy zobaczyć w mieście dostawaliśmy się pieszo. Od początku chciałam właśnie w taki sposób zwiedzać Wilno, dlatego wybierając nocleg szukałam miejsca, które sprzyjałoby takiemu rozwiązaniu. Wspólnie ze znajomymi nocowaliśmy w apartamencie położonym ok. 9 min spacerem od Uniwersytetu Wileńskiego. Gdybyście jednak więcej poruszali się po mieście komunikacją lokalną, warto zainteresować się  zakupem Vilnius City Card, która pozwoli na tańsze poruszanie się po nim. Posiadacz karty może korzystać z transportu miejskiego, ma bezpłatny wstęp do muzeów. Istnieje także możliwość zwiedzania Wilna rowerem, informacje znajdziecie tutaj. W centrum stacje rowerów miejskich można spotkać na każdym kroku, podobnie jak w Warszawie.

Panorama Wilna z Góry Trzykrzyskiej
Silna ekipa na Górze Trzykrzyskiej! Od lewej: Karolina, Krzysiek, Sylwia i Michał. W tle panorama starego miasta.
Prosto o podrózach vlog
W trakcie pieszego zwiedzania nagrywałam vloga na nasz kanał – koniecznie tam zajrzyj.
Komunikacja miejsca w Wilnie
Krzysiek zajmował się nawigacją i logistyką z pomocą Wujka Google
Trolejbusy w Wilnie
Trolejbusy są nieodłącznym elementem wileńskiego krajobrazu

Obejrzyj naszego vloga z Wilna

 

Widok na jedną z ulic od strony hali targowej Hales Turgus
Widok na jedną z ulic od strony hali targowej Hales Turgus
Trolejbusy w Wilnie
Kontakt trolejbusa z linią trakcyjna zapewnia charakterystyczny pantograf
Rowery miejskie w Wilnie
W centrum Wilna jest bardzo dobrze rozwinięta sieć rowerów miejskich

Czy w Wilnie jest drogo?

Po pierwsze walutą obowiązującą na Litwie jest Euro. Przed wyjazdem warto pomyśleć o wymianie chociaż niewielkiej kwoty, bo nie wszędzie uda się zapłacić kartą. Poszukując informacji o Wilnie, natknęliśmy się kilkukrotnie na stwierdzenie, że w Wilnie jest bardzo drogo, zwracaliśmy uwagę na to ile płacimy, by przedstawić Wam dokładnie z jakiego rzędu wydatkami możecie się liczyć wyjeżdżając do Wilna. Ocenę czy drogo czy tanio zostawiamy Wam. Za zakupy robione w sklepie IKI (lokalna sieć sklepów, których sporo w centrum miasta) na śniadanie i kolacje z lokalnym alkoholem dla 4 osób wydawaliśmy ok. 100 EUR z zakupionych w tej kwocie produktów przygotowaliśmy 3 kolacje i 3 śniadania. Zaznaczam, że nie ograniczaliśmy się do wyboru ani najtańszych produktów, ani nie wybraliśmy najdroższych, wybieraliśmy to na co mieliśmy ochotę. Po lokalne przysmaki wybraliśmy się na targ – Hales Turgus i to bez wątpienia najbardziej ekonomiczne i przyjemne zakupy. Za lokalne wędliny i chleb zapłaciliśmy 5 Euro. Za obiad np. Cepeliny trzeba było zapłacić około 4,50 Euro. Talerz przekąsek dla czterech osób 15 Euro. Piwo z nalewaka w restauracji to wydatek 2,5 – 3 Euro za pół litra.

Flaga Litwy i flaga z Pogonią
Po środku współczesna flaga Litwy oraz historyczna flaga z Pogonią
Wejście do hali targowej Hales Turgus
Wejście do hali targowej Hales Turgus

 

Tanie, świeże i dobre jedzenie a do tego miła Pani mówiąca po Polsku. Hales Turgus
Tanie, świeże i dobre jedzenie a do tego miła Pani mówiąca po Polsku. Hales Turgus
Prosta architektura Hales Turgus
Prosta architektura Hales Turgus
Kindziuk czyli litewska dojrzewająca wędlina
Kindziuk czyli litewska dojrzewająca wędlina

Jedzenie w Wilnie

Na każdym wyjeździe staramy się próbować lokalnej kuchni. Wilno nie było wyjątkiem. Na początku wyjazdu zdecydowaliśmy, że śniadania i kolacje jemy w mieszkaniu, obiady na mieście. Pierwszego dnia odwiedziliśmy jedną z sieci restauracji Forto Dvaras, i próbowaliśmy cepelinów z mięsem. Po tym pierwszym obiedzie byłam lekko przerażona, cepeliny były smaczne, ale ilość tłuszczu mnie nieco… zaskoczyła. Porcja była naprawdę solidna, nie wyszliśmy głodni. Kolejnego dnia, nogi zaniosły nas do Aline Leiciai, próbowaliśmy placki ziemniaczane tradycyjne i z mięsem. Porcje nieco mniejsze niż w poprzedniej restauracji, ale mam wrażenie smaczniejsze. Ostatni obiad zjedliśmy w Šnekutis na ulicy  Šv. Mikalojaus, to też sieciówka, w okolicy starego miasta. Muszę przyznać, że nasz faworyt, smaczne jedzenie w dobrej cenie. Można zamówić małą lub dużą wersję dania. Jak dla mnie mała porcja jest już całkiem spora. Do tego smaczne piwko lub inny napój. Polecamy serdecznie.

Cepeliny i uszy świńskie to jedne z charakterystycznych specjałów kuchni litewskiej
Cepeliny i uszy świńskie to jedne z charakterystycznych specjałów kuchni litewskiej
W piwnicy Forto Dvaras - litewska sieć restauracji
W piwnicy Forto Dvaras – litewska sieć restauracji
Cukiernia w Wilnie
W tej cukierni i pijalni czekolady naładowaliśmy baterie, przed dalszym zwiedzaniem
Restauracja Aline Leiciai
W Aline Leiciai można obserwować jak przygotowują twoje placki. Wszystko jest świeże i robione pod indywidualne zamówienie.
Cukiernie na Litwie
Pokój z rzeczami pokrytymi czekoladą to marzenie z dzieciństwa

Język w Wilnie

Jeśli ktoś obawia się wyjazdu do Wilna, bo nie zna dobrze angielskiego, to niesłusznie. W restauracjach może wam się przydać angielski, ale nie jest to regułą, zdarzyło nam się składać zamówienie po angielsku, by za chwilę usłyszeć od kelnera: A co do picia? Za to poza restauracjami, na lokalnych targach, w autobusie, na przystanku łatwiej będzie po polsku, zwłaszcza w kontaktach ze starszymi osobami.

W większości miejsc można się dogadać po Polsku. Czasami po angielsku.
W większości miejsc można się dogadać po Polsku. Czasami po angielsku.
Ulice Wilna
Wilno jest dobrym przykładem multikulturowości i otwartości na turystykę

Litwini a Polacy

Przed wyjazdem nasłuchaliśmy się nieco, że Litwini są niemili dla Polaków. Przez 3 dni naszego wyjazdu ani przez chwilę tego nie poczuliśmy. Wręcz przeciwnie… w Wilnie czuliśmy się bardzo dobrze, a i przyjemnie było robiąc zakupy na lokalnym targu poplotkować po polsku.

Gratuluję Litwie!
W zasadzie nie mamy nic do dodania!:)

Zachęcam was do odwiedzenia Wilna, popróbowania lokalnej kuchni i spaceru ulicami starego miasta. Już wkrótce kolejny wpis w którym pokażę Wam co warto zobaczyć w stolicy Litwy! Poniżej przedsmak:)

Panorama Wilna z Góry Trzykrzyskiej (kliknij aby powiększyć!)
Panorama Wilna z Góry Trzykrzyskiej (kliknij aby powiększyć!)

 

Wybrane dla Ciebie:

2 Responses

  1. Wilno jest w istocie bardzo ciekawym miastem, daje jednak mylny obraz kraju. Byliśmy na Litwie przez ponad dwa tygodnie. Zatrzymaliśmy się na campingu w Trokach i stamtąd robiliśmy wycieczki samochodowe i rowerowe. Większość kraju to gigantyczny skansen. Nie wierzyłam własnym oczom, gdy okazało się jak wiele pozostało tam szutrowych dróg i wsi wyglądających jak dekoracje do filmu, którego akcja toczy się w XIX wieku.

    1. Jasne, my byliśmy tylko w Wilnie i to właśnie stolicy dotyczy nasza relacja. Chętnie kiedyś wrócimy na Litwę obejrzeć te skanseny.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

10 − five =